Hałas a słuch

wróć

XXI wiek nie jest dla naszego słuchu zbyt łaskawy. Niemal zewsząd otaczają nas bowiem liczne źródła szkodliwego hałasu. Długotrwałe narażenie się na jego siłę – np. w zakładach pracy, na imprezach masowych czy choćby ruchliwych ulicach – może wiązać się z wieloma negatywnymi konsekwencjami.

 

Wpływ na organizm

Ekspozycja na hałas jest dla ludzkiego organizmu bardzo silnym obciążeniem. Z powodu nadmiaru decybeli cierpi nasza koncentracja i wydajność, a my czujemy się zmęczeni, rozdrażnieni i zestresowani (rezultat wzmożonej produkcji kortyzolu i zwiększenia ciśnienia krwi). Destrukcyjność hałasu nie pomija również układu krążenia, nerwowego czy zmysłu równowagi. Dodajmy do tego jeszcze podwyższone ryzyko wystąpienia chorób cywilizacyjnych, np. depresji czy nadciśnienia.

A co na to nasz “główny bohater” – słuch? Przyjmuje się, że długotrwałe przebywanie w hałasie o stałym natężeniu 70 – 85 dB może doprowadzić do jego trwałego pogorszenia. Natomiast poziom 85 – 130 dB to już duże ryzyko pojawienia się zauważalnych ubytków. 1-20 decybeli więcej prawdopodobnie skutkować będzie poważnym uszkodzeniem słuchu. Nie wykluczone są także szumy uszne czy nadwrażliwość dźwiękowa. Kolejny wzrost natężenia może być równoznaczny nawet z paraliżem, omdleniami czy chorobami psychicznymi.

 

Oczywiście – nie ma czegoś takiego jak uniwersalna wrażliwość na hałas. Zależnie od rodzaju dźwięku, długości ekspozycji, indywidualnych predyspozycji czy choćby stanu zdrowia nasza percepcja może być zgoła odmienna. Mimo to, nie powinniśmy lekceważyć problemu. Zamiast tego należy wyjść mu naprzeciw, podejmując odpowiednie działania profilaktyczne.

 

Na zakończenie kilka przykładów natężania hałasu:

  • szum liści – 10-20 dB
  • szept – ok. 20 dB
  • odkurzacz – ok. 60 dB
  • koncert – do 100 dB
  • intensywny ruch uliczny, przejeżdżający pociąg – ok. 80 dB
  • start samolotu, młot pneumatyczny, koncert – ok. 100 dB
  • start rakiety kosmicznej – ok. 190 dB
501 166 303